Okazuje się, że warto szczegółowo analizować wyciąg ze swojego rachunku bankowego. Prawie zupełnie jak w filmie “Hakerzy” gdzie z tysięcy przelewów, obcinane i wykradane były drobne centy, tak i w odkrytym przez Amerykańską Federalną Komisję Handlu przekręcie, używając małych sum w wysokości 10 dolarów i mniej, doprowadzono do kradzieży ponad 10 milionów dolarów! Oszuści założyli kilkanaście fałszywych firm, które pobierały maksymalnie 10 dolarowe opłaty z kart kredytowych. Nie jest znane źródło, z którego firma uzyskała dane do kart kredytowych.
Najważniejsze, że dane konto było ogałacane z pieniędzy wyłącznie raz. Dzięki temu proceder długo pozostał niezauważony i możliwe było wyprowadzenie tak ogromnej sumy pieniędzy do kont znajdujących się na Cyprze, w Bułgarii, Estonii, Łotwie, Litwie i Kirgistanie. Oczywiście do przelewów wykorzystywany był mechanizm mułów, którzy nieświadomie stali się ofiarami własnej naiwności. O mechanizmie działania takich procederów pisałem szczegółowo tutaj. Warto zapoznać się z tymi metodami aby uchronić się od przykrych doświadczeń.



Max Ray Butler używający pseudonimu Iceman (oraz Max Vision) został skazany na 13 lat więzienia za okradanie instytucji finansowych z danych dotyczących kart płatniczych i kont bankowych. Dodatkowo jako prezent otrzyma 5 letni dozór kuratorski oraz nakaz zapłacenia ponad 27 milionów dolarów kary swoim ofiarom. Max zarządzał forum internetowym, na którym cyberprzestępcy wymieniali się kradzionymi informacjami z kart kredytowych w celu zamiany tychże na kradzione dobra wszelakie.
Jest to największa w historii Niemiec blokada kart kredytowych. Ponad 100 000 kart kredytowych zostało prewencyjnie zablokowanych w obawie przed kradzieżami środków z tychże kart. Zachodzi prawdopodobieństwo kradzieży danych z kart przez osoby podróżujące po terenie Hiszpanii co wskazuje na problemy jednego z hiszpańskich operatorów kart kredytowych. Visa i Mastercard, które zauważyły nieprawidłowości zeznają, iż na pewno nie został zaatakowany ich system płatniczy i najprawdopodobniej doszło do przełamania zabezpieczeń jednej z firm świadczących usługi w Hiszpanii, gdzie jakość usług tego typu pozostawia wiele do życzenia. Nie są znane szczegóły całego zajścia, jednakże proces wymiany kart jest już na ukończeniu i co najważniejsze kosztami wymiany zostały obciążone banki, a nie klienci.