Wielkie wydarzenie, wielki sport, wielka walka, wielki marketing, wielkie uderzenia i wszystko w stylu iście amerykańskim. O walce Gołoty i Adamka ciężko było nie słyszeć nawet jeśli ktoś zupełnie pozbawiony zostałbył bodźców zewnętrznych. Jako, że obecnego telewizora w pokoju staram się nie aktywować w celu innym niźli machanie Wiilotem i tym razem postawiłem na nowoczesne przekazy multimedialne. Wybrałem tekstową relację na jednym z serwisów sportowych. Minuta po minucie dowiadywałem się kto, kogo, w co i jak pierdol..ł, tfu uderzył. I byłem uradowany, aż do momentu gdy cofnąłem kilka godzin temu zegarek i pomyślałem, że chciałbym teraz zobaczyć jak w wersji wideo wyglądało całe w sportu ducha oklepywanie. Wpisałem w google:
adamek gołota video
Jak się bardzo szybko okazało, ciemna strona mocy była przygotowana na to wielkie show i z 9 ciu wyświetlonych mi wyników – 4 linki przenosiły mnie do stron, które przenosiły mnie do strony informującej, że wykryto wirusa w moim systemie czyli klasyczna fałszywka antywirusa. Oczywiście żadnego wirusa w systemie nie mam, nie mam nawet wyświetlanego rzekomo systemu operacyjnego ale fałszywe komunikaty nadal próbowały przekonać mnie do instalacji trojana, który miałby mnie uratować od zła doczesnego. Nie klikajcie, nie pobierajcie, nie instalujcie i myślcie czyli te same dewizy co zawsze oby Wam przyświecały :] Czytaj dalej »

